Labirynt Festiwal 2026 zapowiada największą edycję w historii wydarzenia
Sezon festiwalowy coraz bliżej, a my w tym roku chcemy szczególnie mocno zwrócić uwagę na wydarzenia i inicjatywy, które od dawna są częścią naszej społeczności. Przez ostatnie lata przy WeedWeek DAYS współpracowaliśmy z ludźmi, którzy nie tylko wspierali nas organizacyjnie, ale też wnosili do tego projektu własną energię i doświadczenie.
A jak już zapewne wiecie z naszego newslettera, w tym roku WeedWeek DAYS nie odbędzie się. To decyzja, która nie była łatwa, ale patrząc na to, jak obecnie wygląda sytuacja w branży – zarówno pod względem regulacyjnym, jak i rynkowym – uznaliśmy, że nie jest to moment na realizację festiwalu w takiej formie, jaką chcemy Wam dostarczyć. Nie oznacza to jednak, że rezygnujemy ze wspierania sceny, muzyki i partnerów, którzy byli z nami od początku. Wręcz przeciwnie – chcemy oddać przestrzeń tym wydarzeniom, które od lat budują coś autentycznego.
Jednym z takich projektów jest właśnie Labirynt Festiwal.
Labirynt Festiwal wraca w formule „New Level”
Tegoroczna edycja Labiryntu zapowiada się jako największa w historii wydarzenia. Festiwal odbędzie się 3 czerwca 2026 roku w Łodzi, na stadionie START przy ul. św. Teresy. To zupełnie nowa przestrzeń dla wydarzenia, które od 2018 roku zdążyło już wyrobić sobie status jednej z bardziej charakterystycznych imprez elektronicznych w Polsce.
I nie chodzi wyłącznie o skalę.
Labirynt Festiwal od początku działał trochę inaczej niż większość dużych wydarzeń klubowych. Zamiast budować line-up wyłącznie pod algorytmy social mediów, organizatorzy skupili się na tworzeniu doświadczenia. Takiego, w którym równie ważna jak muzyka jest atmosfera, scenografia i przede wszystkich ludzie.
To właśnie dlatego na Labiryncie obok siebie spotykają się fani techno, drum and bassu, ambientu, reggae, house’u czy bass music. I właśnie dlatego wiele osób wraca tam co roku nie dla jednego konkretnego artysty, ale dla klimatu, którego trudno szukać gdziekolwiek indziej.
12 scen i międzynarodowy line-up
Hasło tegorocznej edycji – „New Level” – nie jest przypadkowe. Organizatorzy przygotowali aż 12 scen muzycznych i jeden z najmocniejszych line-upów w historii wydarzenia.
Na festiwalu pojawią się m.in. D.Dan, Rødhåd, Octo Octa, Pariah, Callush, Mija, Turno, Polygonia, Harriet Jaxxon, John B czy Kerrie. Obok międzynarodowych nazwisk wystąpi również ogromna reprezentacja polskiej sceny elektronicznej, w tym m.in. Błażej Malinowski, Kuba Sojka, Sept, Lulu Malina, DJ Sporty Spice, Dtekk, Wiśnia999 czy Wet Fingers.
To jednak tylko część programu. Labirynt od lat słynie z tego, że można tam dosłownie zgubić się między scenami i przez przypadek odkryć artystę albo gatunek, którego normalnie nigdy byśmy nie sprawdzili.
I właśnie o to w tym wszystkim chodzi.
Festiwal ponad podziałami
W czasach, kiedy większość internetu opiera się na podziałach, polaryzacji i nieustannym konflikcie, Labirynt próbuje robić coś odwrotnego. Organizatorzy bardzo otwarcie mówią o tym, że zależy im na tworzeniu przestrzeni, która pozwala ludziom spotkać się ponad różnicami, a każdy, kto był na Labiryncie, raczej potwierdzi, że jest w tym sporo prawdy.
To jeden z niewielu festiwali, gdzie obok siebie bawią się osoby z kompletnie różnych światów muzycznych i społecznych. Gdzie fani ciężkiego techno tańczą kilka scen dalej od ludzi słuchających funku, ambientu albo drum and bassu. I gdzie nikt nie próbuje nikomu tłumaczyć, jak „powinno” wyglądać uczestnictwo w kulturze klubowej.
W jednej z rozmów organizatorzy powiedzieli bardzo ważną rzecz: że wspólne festiwalowe uniesienie jest dziś, w czasach przedawkowania internetu, jednym z ostatnich miejsc, gdzie ludzie naprawdę mogą odbudować społeczne więzi.
I trudno się z tym nie zgodzić.
Łódź coraz mocniej zaznacza swoją pozycję na festiwalowej mapie Polski
Warto też zwrócić uwagę na samą Łódź. Miasto od kilku lat bardzo mocno inwestuje w kulturę alternatywną i wydarzenia muzyczne. Wsparcie Urzędu Miasta Łodzi oraz Łódzkiego Centrum Wydarzeń dla Labiryntu pokazuje, że samorządy zaczynają rozumieć, iż kultura klubowa nie jest już czymś niszowym, ale realnym elementem miejskiej tożsamości.
I dobrze.
Bo festiwale takie jak Labirynt to również promocja miasta, wsparcie lokalnej sceny, przestrzeń dla artystów i impuls dla całego środowiska kreatywnego.
Dlaczego wspieramy Labirynt?
Bo od początku graliśmy do jednej bramki.
Labirynt był jednym z tych projektów, które wspierały WeedWeek DAYS od pierwszej edycji. Dlatego w tym roku chcemy oddać trochę tej energii i skierować uwagę naszej społeczności właśnie tam.
Jeśli szukacie festiwalu, który nie próbuje być kopią zachodnich eventów, który ma własny charakter i naprawdę stawia na doświadczenie uczestników, łapcie BILETY TUTAJ!
Zwłaszcza że wszystko wskazuje na to, że tegoroczna edycja może być momentem przełomowym dla całego projektu.
Dodatkowo właśnie ruszył konkurs na naszym Instagramie, w którym do zgarnięcia są 3 pojedyncze bilety na Labirynt Festiwal 2026. Więcej informacji i warunki konkursu znajdziecie w poście: https://www.instagram.com/p/DYWo9w7APAx/.







