THC w suplementach diety. GIS wycofuje wybrane produkty konopne z rynku
Temat produktów konopnych ponownie trafił do medialnych nagłówków. Tym razem chodzi o oficjalny komunikat Państwowej Inspekcji Sanitarnej. W trakcie kontroli wykryto obecność tetrahydrokannabinolu (THC) w wybranych suplementach diety.
Sprawa szybko wzbudziła zainteresowanie nie tylko dlatego, że dotyczy shotów konopnych, ale dlatego też, że mówimy o produktach funkcjonujących na rynku jako suplementy diety. Eksperci Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wskazali, że analizowane partie produktów mogą stwarzać ryzyko dla zdrowia konsumentów.
THC w suplementach diety – jakie produkty znalazły się w komunikacie?
Zgodnie z opublikowanym ostrzeżeniem sprawa dotyczy określonych partii produktów marki Green Out®. Wśród nich znalazły się:
- Fresh Bomb Sweet Strawberry Strong+, 100 ml
- Fresh Bomb Lost Cherry Strong+, 100 ml
- Fresh Bomb Citrus Mix Strong, 100 ml
- Fresh Bomb Sour Apple Strong+, 100 ml
- Pure Energy Amnesia Haze, 10 ml
- Sour Bears, 130 g
W związku z wynikami kontroli Państwowa Inspekcja Sanitarna wydała decyzję zakazującą dalszego wprowadzania wskazanych produktów do obrotu oraz nakazała ich wycofanie z rynku. Organy prowadzą również dalsze postępowanie wyjaśniające.
Konsumentom zalecono, aby nie spożywali wskazanych partii produktów.
Czym właściwie są shoty konopne?
Ponieważ część produktów objętych komunikatem należy do kategorii określanej jako shoty konopne, warto wyjaśnić, czym właściwie są tego typu produkty.
Shoty konopne to skoncentrowane produkty zawierające składniki pochodzące z konopi siewnych. Najczęściej opierają się na ekstraktach bogatych w CBD, czyli kannabidiol, oraz dodatkach takich jak terpeny, ekstrakty roślinne, witaminy.
CBD nie jest substancją psychoaktywną i nie wywołuje efektu odurzenia kojarzonego z wysoką zawartością THC. Produkty tego typu pojawiły się na rynku jako alternatywa dla klasycznych suplementów i szybko zdobyły popularność.
Warto więc zaznaczyć, że informacje opublikowane przez organy kontroli dotyczą konkretnych produktów i konkretnych partii wskazanych w komunikacie, a nie całej kategorii shotów konopnych obecnych na rynku.
Co wiadomo obecnie?
Według opublikowanych informacji w analizowanych produktach stwierdzono obecność THC, czyli tetrahydrokannabinolu – jednego z najbardziej znanych kannabinoidów występujących w konopiach.
To właśnie THC odpowiada za działanie psychoaktywne kojarzone z marihuaną. THC może wpływać na percepcję, nastrój i funkcjonowanie układu nerwowego.
Sam komunikat potwierdza wykrycie substancji, ale nie zawiera wszystkich szczegółów dotyczących przeprowadzonych analiz.
Nie podano między innymi tego, jakie dokładnie stężenia THC wykryto, czy wartości różniły się pomiędzy produktami lub co mogło być przyczyną obecności substancji.
Możliwe, że część tych informacji pojawi się na dalszych etapach postępowania lub wraz z dodatkowymi komunikatami.
Producent nie przedstawił jeszcze stanowiska
Według informacji przekazanych przez Państwową Inspekcję Sanitarną podejmowano próby kontaktu z producentem – zarówno telefonicznie, mailowo, jak i bezpośrednio w siedzibie firmy – jednak nie przyniosły one rezultatu. Z tego powodu ostrzeżenie publiczne nie zostało z nim skonsultowane.
My również skontaktowaliśmy się z firmą i poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie. W momencie publikacji materiału nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.
Uwzględnienie stanowiska producenta może być istotne dla pełniejszego przedstawienia sytuacji oraz dodatkowych informacji dotyczących procesu produkcyjnego lub kontroli jakości.
Dlaczego sprawa budzi tak duże zainteresowanie?
Wokół produktów konopnych od dłuższego czasu toczy się intensywna dyskusja, a wszystkie komunikaty wywołują skrajne emocje. Z jednej strony widać duże zainteresowanie i bezkrytyczny entuzjazm. Z drugiej strony regularnie pojawiają się medialne przekazy przedstawiające całą kategorię produktów jako potencjalne zagrożenie.
Tym razem mówimy jednak o konkretnej partii produktów i konkretnych ustaleniach organów kontrolnych i właśnie na tych informacjach należy się opierać.
Cała sytuacja prawdopodobnie ponownie skieruje uwagę na kwestie jakości produktów, badań laboratoryjnych oraz nadzoru nad rynkiem suplementów diety.
Tak. Bo nie jest to temat dotyczący wyłącznie branży konopnej. Pytania o transparentność składu, bezpieczeństwo produktów i skuteczność kontroli pojawiają się od lat także w odniesieniu do innych kategorii suplementów czy żywności.
Na razie trwa postępowanie wyjaśniające i prawdopodobnie dopiero kolejne informacje pozwolą lepiej ocenić pełny obraz sytuacji.
Jedno jest pewne – temat THC w suplementach diety właśnie stał się jedną z najgłośniejszych dyskusji ostatnich tygodni na rynku konopnym.







