Marihuana a aktywność fizyczna: koniec ze stereotypem leniwego palacza
Przez dekady w popkulturze i debacie publicznej utrwalał się obraz użytkownika marihuany jako osoby biernej, leniwej, przyklejonej do kanapy z paczką chipsów w jednej ręce i pilotem w drugiej. Jednak najnowsze badania rzucają zupełnie inne światło na temat związku między marihuaną a aktywnością fizyczną. Okazuje się, że wielu konsumentów konopi nie tylko prowadzi zdrowy styl życia, ale wręcz ćwiczy znacznie częściej niż przeciętny dorosły Amerykanin.
Prawie pięć razy bardziej aktywni niż fani fast foodów
Z ankiety przeprowadzonej przez platformę telemedyczną NuggMD wynika, że użytkownicy marihuany niemal pięć razy częściej deklarują regularną aktywność fizyczną niż osoby, które spożywają fast foody. Codziennie ćwiczy 27,4% badanych konsumentów konopi, a kolejne 34,9% kilka razy w tygodniu. Dla porównania — zaledwie 1,5% użytkowników fast foodów ćwiczy codziennie, a 11,5% kilka razy w tygodniu.
Jeszcze ciekawsze są porównania z osobami spożywającymi alkohol: użytkownicy marihuany są trzykrotnie bardziej skłonni do regularnych ćwiczeń niż osoby pijące alkohol. Te dane znacząco obalają wieloletnie stereotypy i pokazują, że marihuana wcale nie musi być przeszkodą w prowadzeniu aktywnego stylu życia — wręcz przeciwnie.
Marihuana jako element zdrowej rutyny?
„To odkrycie jest kolejnym dowodem na to, że dzisiejsi konsumenci marihuany obalają prohibicyjny stereotyp obiboków, którzy żują Doritosy i mieszają alkohol” — mówi Andrew Graham, szef komunikacji w NuggMD. Dane z badania pokazują, że użytkownicy marihuany częściej ćwiczą, rzadziej jedzą śmieciowe jedzenie i chętniej sięgają po suplementy diety.
Ponad 64% respondentów przyznało, że przyjmuje suplementy, a niemal 70% pije regularnie kawę. Dla porównania — tylko 3,3% zamawia jedzenie z dostawą codziennie, co oznacza, że marihuana niekoniecznie idzie w parze z wygodnictwem i brakiem aktywności.
Co mówią inne badania?
Wnioski z raportu NuggMD znajdują potwierdzenie również w badaniach naukowych. Przykładowo, badanie opublikowane w „Preventive Medicine Reports” wykazało, że użytkownicy marihuany średnio więcej chodzą niż osoby jej nieużywające, a ich poziom zaangażowania w ćwiczenia siłowe i aerobowe nie odbiega od reszty populacji. Użytkownicy konopi przodują nawet nad osobami palącymi papierosy elektroniczne.
Z kolei inne badanie przeprowadzone na 49 biegaczach wykazało, że użycie marihuany przed treningiem może wzmocnić tzw. „haj biegacza”, zwiększając przyjemność z wysiłku fizycznego oraz poziom pozytywnych emocji i relaksu. Choć uczestnicy biegali średnio o 31 sekund wolniej na milę, różnica ta nie była statystycznie istotna — co sugeruje, że marihuana nie wpływa negatywnie na wydolność, za to może korzystnie oddziaływać na motywację i samopoczucie.
Dlaczego marihuana może sprzyjać aktywności?
Jedna z teorii mówi, że konsumenci marihuany, zwłaszcza ci mieszkający w miastach, są bardziej mobilni i częściej korzystają z transportu publicznego, co przekłada się na większą ilość chodzenia. Inna hipoteza sugeruje, że marihuana może poprawiać motywację do ćwiczeń poprzez zwiększenie przyjemności z samego procesu.
Warto również wspomnieć o efekcie substytucji – badania wskazują, że niektórzy konsumenci marihuany częściej sięgają po nią zamiast alkoholu, który znany jest ze swojego negatywnego wpływu na formę fizyczną i regenerację. W ten sposób marihuana może pośrednio wspierać zdrowy styl życia.
Koniec z mitem „kanapowego palacza”
Dane coraz wyraźniej pokazują, że marihuana i aktywność fizyczna nie tylko nie wykluczają się, ale mogą wręcz iść w parze. Dzisiejsi użytkownicy konopi to często osoby aktywne, dbające o zdrowie i świadomie budujące swoją codzienną rutynę. Zamiast stereotypowego „lenia z jointem”, mamy do czynienia z osobą, która biega, chodzi na siłownię, je zdrowo i traktuje marihuanę jako element wspierający regenerację lub relaks po wysiłku.
Nie oznacza to oczywiście, że każda osoba sięgająca po marihuanę to sportowiec. Ale obraz przeciętnego konsumenta konopi zmienia się szybciej, niż wielu mogłoby przypuszczać. I to właśnie ten obraz — aktywny, zaangażowany, dbający o zdrowie — coraz częściej przebija się do świadomości społecznej.
Źródła:









Wiadomo że motywuje! No ale Sativa… np. nowa Mimosa od S-labu. Po Purps’ie od Tilray o wiele ciężej się zebrać. Paradoksalnie po GTH od Aurory było ok, ale tam trochę schizy wjeżdzało.