Wynajęte auto i marihuana z Hiszpanii. 51-latek z zarzutami
Marihuana z Hiszpanii ponownie pojawia się w komunikatach służb. Tym razem chodzi o 21 kilogramów suszu zabezpieczonych przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji pod Warszawą. Zatrzymanie miało miejsce w podwarszawskich Jankach, a sprawa – jak wynika z informacji śledczych – dotyczy wewnątrzwspólnotowego przemytu narkotyków.
Dynamiczna akcja pod Warszawą
Na początku lutego funkcjonariusze CBŚP uzyskali informację operacyjną, z której wynikało, że w Jankach może przemieszczać się kierowca ustalonego pojazdu, którym mogą być przewożone środki odurzające. Po zlokalizowaniu samochodu marki Dacia przy jednym z tamtejszych centrów handlowych przeprowadzono zatrzymanie kierowcy.
Za kierownicą siedział 51-letni obywatel Polski. Auto – jak ustalili śledczy – było przez niego wynajęte. W trakcie przeszukania pojazdu funkcjonariusze ujawnili trzy kartonowe pudełka. W środku znajdowało się łącznie 21 kilogramów marihuany.
Według szacunków czarnorynkowa wartość zabezpieczonego suszu przekracza milion złotych.
Przesyłki kurierskie i marihuana z Hiszpanii
Z ustaleń wynika, że kartony z marihuaną dotarły do Polski jako przesyłki kurierskie nadane z terytorium Hiszpanii. To kolejny przypadek, gdy marihuana z Hiszpanii trafia do kraju drogą wewnątrzwspólnotową, wykorzystując legalne kanały logistyczne.
Taki model działania – wysyłka paczek kurierskich, a następnie odbiór ich na miejscu i dalszy transport – bywa stosowany w celu rozproszenia ryzyka i utrudnienia wykrycia większych struktur przestępczych. Śledczy będą teraz ustalać, kto nadał przesyłki oraz czy zatrzymany działał sam, czy był elementem szerszej siatki.
Zarzut przemytu i areszt
51-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie. Usłyszał zarzut wewnątrzwspólnotowego przemytu środków odurzających. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.
Za tego typu przestępstwo grozi wieloletnia kara pozbawienia wolności. W polskim systemie prawnym przemyt znacznych ilości narkotyków traktowany jest jako przestępstwo o wysokiej szkodliwości społecznej, szczególnie gdy mówimy o ilościach liczonych w dziesiątkach kilogramów.
Hiszpania jako punkt wyjścia
Nie jest to pierwsza sprawa, w której marihuana z Hiszpanii trafia do Polski. W ostatnich latach służby wielokrotnie informowały o zatrzymaniach transportów suszu nadawanego z tego kraju – zarówno w samochodach osobowych, dostawczych, jak i ciężarowych.
Hiszpania od lat pozostaje jednym z kluczowych punktów na mapie europejskiego obrotu marihuaną. Część suszu trafia tam z Afryki Północnej, część pochodzi z lokalnych upraw. Następnie – korzystając z otwartych granic w ramach Unii Europejskiej – transport kierowany jest do krajów Europy Środkowej, w tym do Polski.
Wcześniejsze sprawy pokazywały, że transporty potrafią sięgać nawet kilkuset kilogramów. W porównaniu do nich 21 kg może wydawać się mniejszą ilością, jednak i taka może wygenerować znaczne zyski dla organizatorów procederu.
W tej sprawie uwagę zwraca wykorzystanie wynajętego samochodu. Przez to, że pojazd nie jest formalnie powiązany z podejrzanym, utrudnione może być powiązanie transportu z konkretną osobą lub strukturą.
Sprawa rozwojowa
Śledztwo wciąż trwa. Funkcjonariusze będą analizować pochodzenie zabezpieczonej marihuany, ustalać osoby odpowiedzialne za nadanie przesyłek oraz sprawdzać, czy zatrzymany 51-latek miał wspólników.
Każda taka sprawa pokazuje, że marihuana sprowadzana z Hiszpanii nadal stanowi istotny element nielegalnego rynku w Europie. Jednocześnie kolejne zatrzymania wskazują, że służby konsekwentnie monitorują szlaki przemytu i reagują na sygnały operacyjne.
Czy 21 kilogramów to tylko fragment większego łańcucha dostaw? Odpowiedź na to pytanie najprawdopodobniej przyniosą kolejne miesiące śledztwa.







