Zatrzymani w Dubaju. Brytyjski raper i rosyjska tancerka mogą usłyszeć bardzo poważne zarzuty
Brytyjski raper oraz rosyjska tancerka zostali zatrzymani w Dubaju, a powodem miało być odkrycie przez służby aż 17 kilogramów marihuany w jednej z walizek podczas kontroli na lotnisku.
Według doniesień medialnych cała historia rozpoczęła się w Tajlandii. Rosyjska tancerka Karina Zorina mieszkała i pracowała na Phuket, gdzie poznała brytyjskiego rapera występującego pod pseudonimem Big Tobz.
Kobieta miała zgodzić się na krótki wyjazd do Dubaju, będąc przekonaną, że podróż ma pomóc jej w rozwiązaniu kwestii związanych z pobytem w Tajlandii, tzn. że celem jest przedłużenie jej tajskiej wizy. Jak wynika z relacji publikowanych przez zagraniczne media, już na lotnisku w Bangkoku miało dojść do sytuacji, która obecnie stanowi jeden z najważniejszych elementów śledztwa.
Według przedstawionej przez tancerkę wersji wydarzeń, tuż przed wejściem na pokład samolotu doszło do zamiany walizek. Kobieta twierdzi, że nie była przekonana do takiego rozwiązania, jednak ostatecznie zgodziła się na zmianę bagażu.
Po przylocie do Dubaju sytuacja przybrała niespodziewany obrót.
W walizce znaleziono 17 kilogramów marihuany
Podczas kontroli lotniskowej służby miały odkryć w bagażu szczelnie zapakowane paczki zawierające marihuanę. Łączna waga zabezpieczonego suszu miała wynosić około 17 kilogramów.
To właśnie ten fakt sprawił, że zatrzymani w Dubaju podróżni znaleźli się w centrum zainteresowania służb oraz mediów z całego świata.
Początkowo odpowiedzialność za walizkę miała spoczywać na rosyjskiej tancerce, ponieważ bagaż został zarejestrowany na jej nazwisko. Kobieta od początku utrzymuje jednak, że nie wiedziała o zawartości walizki i została celowo wciągnięta w całą sytuację.
Według jej relacji bagaż należał do rapera, a ona nie miała świadomości, co znajduje się w środku.
Jej rodzina oraz prawnicy domagają się zabezpieczenia nagrań z monitoringu lotniskowego oraz przeprowadzenia dodatkowych analiz, które mogłyby pomóc ustalić przebieg wydarzeń.
W mediach pojawiły się informacje o oczekiwaniu na wyniki badań daktyloskopijnych mogących wskazać, kto faktycznie miał kontakt z zabezpieczonymi paczkami.
Początkowo brytyjski raper miał opuścić areszt po wpłaceniu kaucji, jednak później został ponownie zatrzymany. Według doniesień zagranicznych mediów miało to nastąpić po złożeniu dodatkowych zeznań przez kobietę.
Na obecnym etapie trudno jednoznacznie ocenić, która wersja wydarzeń jest prawdziwa. Ostateczne ustalenia będą zależały od materiału dowodowego zgromadzonego przez śledczych.
Dlaczego sprawa jest tak poważna?
Powód jest prosty – Zjednoczone Emiraty Arabskie należą do państw stosujących jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów narkotykowych na świecie.
Tamtejsze prawo opiera się na całkowitej nietolerancji wobec substancji psychoaktywnych. Oznacza to, że nawet niewielkie ilości narkotyków mogą skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Media wielokrotnie opisywały przypadki podróżnych, którzy trafiali przed sąd po wykryciu śladowych ilości zakazanych substancji lub produktów zawierających składniki niedozwolone w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
To właśnie dlatego sprawa tak szybko obiegła media na całym świecie, bo w przypadku zarzutów związanych z przemytem dużych ilości substancji odurzających mogą grozić najcięższe kary przewidziane przez prawo. W medialnych doniesieniach pojawiają się nawet informacje o potencjalnej karze śmierci, choć o losie zatrzymanych zdecyduje dopiero dalsze postępowanie.
Dubaj i polityka zerowej tolerancji
Choć Dubaj kojarzy się przede wszystkim z luksusem, nowoczesną architekturą i turystyką, w kwestiach związanych z narkotykami obowiązują tam bardzo rygorystyczne regulacje.
Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich prowadzą politykę mającą na celu całkowite ograniczenie obrotu substancjami psychoaktywnymi. W praktyce oznacza to, że osoby podróżujące do tego kraju powinny zachować szczególną ostrożność również w przypadku leków czy produktów legalnych w innych państwach. Warto więc dokładnie sprawdzać lokalne przepisy przed podróżą do jakiegokolwiek kraju, bo różnice między poszczególnymi państwami mogą być bardzo różne.
Co dalej ze sprawą?
Na ten moment śledztwo nadal trwa, a służby analizują zgromadzone dowody. Nie wiadomo jeszcze, jakie zarzuty ostatecznie usłyszą zatrzymani w Dubaju ani jakie będą dalsze decyzje sądu.
Pewne jest jednak, że przy takiej ilości zabezpieczonej marihuany sprawa traktowana będzie wyjątkowo poważnie. Kolejne informacje będą więc mieć kluczowe znaczenie zarówno dla dalszego postępowania, jak i dla oceny odpowiedzialności każdej z zatrzymanych osób.







