Spotkanie w sprawie depenalizacji na biurku prezydenta. Co wydarzy się dalej?
Temat depenalizacji posiadania niewielkich ilości marihuany po raz kolejny trafił do centrum debaty publicznej. Tym razem jednak nie za sprawą sejmowych komisji czy rządowych zapowiedzi, lecz bezpośrednio poprzez Kancelarię Prezydenta RP. Złożone dokumenty oraz oficjalny wniosek o spotkanie w sprawie depenalizacji sprawiają, że odpowiedzialność za dalszy kierunek zmian przesunęła się na Pałac Prezydencki.
Dla wielu obserwatorów to przełomowy moment. Po latach deklaracji i politycznego unikania tematu pojawiła się konkretna inicjatywa, poparta gotowym projektem przepisu oraz wyraźnym sygnałem społecznego poparcia.
Decyzja w rękach prezydenta
Rządowa ścieżka legislacyjna od dłuższego czasu pozostaje w impasie. Mimo zmieniających się układów politycznych i zapowiedzi „nowego podejścia”, sprawa depenalizacji nie doczekała się realnych działań. Z tego powodu stowarzyszenie Wolne Konopie wystosowało wniosek o osobiste spotkanie z Prezydentem RP, licząc na konstytucyjne uprawnienia oraz polityczną samodzielność głowy państwa.
Kancelaria Prezydenta potwierdziła odbiór dokumentów, co formalnie otwiera drogę do rozmów. Teraz kluczowe pytanie brzmi: czy dojdzie do spotkania i czy będzie ono czymś więcej niż gestem uprzejmości.
Kto przygotował projekt zmiany prawa?
Drugim kluczowym dokumentem, który trafił do Kancelarii Prezydenta, jest petycja Przemysława Zawadzkiego. Została ona złożona 13 grudnia 2025 roku i zawiera nie tylko uzasadnienie społeczne i historyczne, ale również precyzyjny projekt przepisu.
Autor proponuje dodanie nowego ustępu do art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zgodnie z tym zapisem posiadanie żywicy konopi lub ziela konopi innych niż włókniste w ilości mniejszej niż 15 gramów nie podlegałoby karze. To jednoznaczne rozwiązanie, które usuwa uznaniowość i rozbieżności w orzecznictwie sądów.
Społeczny mandat do zmiany
Zwolennicy reformy odwołują się nie tylko do argumentów prawnych, ale również do danych społecznych. Badania opinii publicznej pokazują stabilną większość sprzeciwiającą się karaniu więzieniem za posiadanie niewielkich ilości marihuany. Dla wielu Polaków obecne przepisy są po prostu nieadekwatne do realiów XXI wieku.
Istotny jest także wymiar ekonomiczny. Ściganie drobnych spraw związanych z posiadaniem generuje ogromne koszty dla policji, prokuratury i sądów. Środki te mogłyby zostać przesunięte na walkę z przestępczością zorganizowaną, handlem narkotykami czy zagrożeniami faktycznie wpływającymi na bezpieczeństwo publiczne.
Presja obywatelska i znaczenie spotkania
Zarówno autor petycji, jak i przedstawiciele stowarzyszenia Wolne Konopie podkreślają, że samo złożenie dokumentów nie kończy procesu. Kluczowe znaczenie ma aktywność obywateli, którzy poprzez oficjalną korespondencję z Kancelarią Prezydenta budują mierzalny sygnał poparcia. Na stronie stowarzyszenia możemy przeczytać:
“Jeśli chcemy realnej zmiany, musimy być widoczni i słyszalni. Najprostszą i jednocześnie skuteczną formą nacisku jest masowa, obywatelska korespondencja do Kancelarii Prezydenta. Tak działa demokracja – pokazując skalę poparcia dla ważnego problemu społecznego.
Każdy wysłany mail to kolejna cegiełka do zmiany. Im więcej głosów, tym większa presja medialna i polityczna. Nawet jeśli Prezydent nie czyta tych wiadomości osobiście – otrzyma oficjalne raporty od urzędników, a liczby mają znaczenie.
Prezydent deklaruje się jako wolnościowiec. Dajmy mu zatem jasny sygnał, że:
- Polacy ( w tym jego wyborcy) nie chcą karania za marihuanę,
- nie robimy nikomu krzywdy,
- chcemy prawa racjonalnego, a nie represyjnego,
- oczekujemy dialogu, nie ignorowania tematu.”
Poniżej inicjatorzy zamieścili gotową treść maila, którą można przesłać do Prezydenta RP oraz kilka wytycznych mających uprościć próbę przesłania korespondencji.
Co może wydarzyć się dalej
Jeżeli do spotkania dojdzie, prezydent zyska możliwość bezpośredniego zapoznania się z argumentacją prawną i społeczną autorów inicjatywy. Brak reakcji lub odmowa dialogu prawdopodobnie zwiększy presję medialną i obywatelską.
Jedno jest pewne: temat depenalizacji trafił na biurko Prezydenta RP i trudno będzie go ponownie zepchnąć na margines debaty publicznej. Najbliższe miesiące pokażą, czy deklaracje o dialogu i racjonalnym prawie znajdą odzwierciedlenie w konkretnych działaniach.







