Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada. Czy to koniec chaosu wokół art. 62a?
Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada – i tym razem nie jest to ogólnikowa deklaracja ani kurtuazyjne pismo bez dalszego ciągu. Po styczniowym spotkaniu z przedstawicielami Wolnych Konopi Ministerstwo przekazało oficjalną odpowiedź, która pokazuje, że temat praktycznego stosowania art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wszedł na poziom realnych procedur instytucjonalnych.
To ważny moment, bo przez lata przepis ten funkcjonował w teorii jako narzędzie umożliwiające umarzanie spraw dotyczących nieznacznych ilości narkotyków na własny użytek, lecz w praktyce był stosowany skrajnie nierówno i często represyjnie.
Art. 62a – przepis, który działał jak loteria
Problem z art. 62a polegał na sposobie jego stosowania. Brak jednoznacznych wytycznych sprawiał, że decyzje prokuratorów miały charakter uznaniowy. W efekcie osoby posiadające podobne ilości substancji mogły być traktowane zupełnie inaczej – w zależności od miasta, prokuratury czy nawet konkretnego prowadzącego sprawę.
Właśnie ten chaos był jednym z głównych tematów rozmów z Ministerstwem Sprawiedliwości. Postulaty dotyczyły przede wszystkim potrzeby ujednolicenia praktyki oraz określenia jasnych progów ilościowych, które ograniczyłyby arbitralność decyzji.
Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada: problem jest systemowy
W otrzymanej odpowiedzi resort jednoznacznie przyznaje, że sposób stosowania art. 62a od lat budzi wątpliwości. To istotne, ponieważ potwierdza, że problem nie jest marginalny ani wymyślony przez środowiska obywatelskie, lecz był już wcześniej sygnalizowany – m.in. przez organizacje zajmujące się prawami człowieka.
Takie stanowisko państwa ma znaczenie nie tylko symboliczne. Oznacza bowiem, że temat został uznany za wymagający systemowych działań.
Ruszyły formalne procedury, a nie tylko rozmowy
Najważniejszą informacją jest to, że postulaty Wolnych Konopi zostały oficjalnie przekazane do Prokuratury Krajowej. To moment przełomowy – sprawa nie zakończyła się na etapie spotkania, lecz weszła w formalny obieg decyzyjny.
Dodatkowo Minister Sprawiedliwości zwrócił się do Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości o zebranie danych porównawczych. Chodzi m.in. o dane dotyczące:
- “warunków niekaralności za posiadanie nieznacznych ilości narkotyków,
- progów ilościowych obowiązujących w innych państwach.”
Kwestie związane z ustaleniem konkretnych progów ilościowych zostały wpisane do oficjalnego planu naukowo-badawczego IWS, a do jego realizacji powołano specjalny zespół. To wyraźny sygnał, że państwo przygotowuje grunt pod realne zmiany.
Policja i prokuratura włączone w proces
W działania zaangażowano również kolejne instytucje. Prokurator Krajowy zwrócił się o opinię do Komendanta Głównego Policji, a ten uznał za zasadne powołanie zespołu eksperckiego z udziałem:
- prokuratorów,
- funkcjonariuszy policji,
- biegłych z zakresu toksykologii.
Celem prowadzonych działań jest stworzenie jasnych kryteriów ilościowych, które pozwoliłyby ujednolicić praktykę organów ścigania. Taka tabela wartości granicznych mogłaby zakończyć „ruletkę prawną” i wprowadzić realną równość wobec prawa.
Kluczowy moment: zgoda na prace nad progami
Najważniejsze zdanie zawarte w piśmie brzmi: “Prokurator Generalny zaakceptował działania zmierzające do wypracowania tabeli wartości granicznych.” To oznacza, że postulat nie został odrzucony ani wstrzymany.
Oczywiście nie jest to jeszcze zmiana ustawy. Ministerstwo zaznacza też, że ewentualne zmiany nie nastąpią z dnia na dzień i wymagają solidnego zaplecza analitycznego. Mimo to jest to pierwszy od długiego czasu sygnał, że państwo faktycznie rozważa uporządkowanie praktyki karania za drobne posiadanie.
Jeśli prace zakończą się sukcesem, drobne sprawy dotyczące nieznacznych ilości mogą być częściej umarzane, szybciej zamykane i traktowane jednolicie w całym kraju.







